Rozdział 2 / Prawda, sen czy mit? Stałam pomiędzy kamiennymi kolumnami. Wydawało mi się, że były zrobione z wapienia. Były białe i proste. Wynurzały się z podłoża bez żadnej podstawy. U góry rozszerzały się lekko i kończyły się kwadratową płytą, bez ozdobień. Przede mną znajdowała się wysoka ściana z olbrzymimi drzwiami. Spojrzałam za siebie i zobaczyłam budynki z podobnego kamienia rozciągające się w dolinie. Słońce właśnie zachodziło barwiąc wszystko na pomarańczowo. Przeszłam parę kroków i stanęłam przed budowlą, by przyjrzeć się jej fasadzie. Nad kolumnami rozciągały się kamienne bloki ułożone niczym belki stropowe. Pomiędzy mniejszymi, pionowymi kolumienkami, (które wyglądały jak małe belki podtrzymujące strop) znajdowały się płaskorzeźby przedstawiające różne postaci. Nad wszystkim znajdowało się trójkątne zwieńczenie. – Gdyby mama tu była… – mruknęłam do siebie. Moja mama kochała wszystko, co greckie: język, kulturę, architekturę. Nawet w naszym domu t...
W mojej głowie od dawna krążą różne historie. Bohaterki i bohaterowie chcą usilnie wydostać się z mojego umysłu. Przelewanie ich opowieści na papier nie zawsze przynosiło ulgę. Mam nadzieję, że prowadzenie tego bloga będzie lepszym rozwiązaniem. Jeśli jesteś ciekaw/ciekawa niezwykłych historii inspirowanych czytanymi przeze mnie książkami, to zapraszam do czytania.